10 Maj

PRZECIEŻ JA NICZEGO NIE ZAMAWIAŁEM – SMS OD OSZUSTÓW

Dobrodziejstwa urządzeń elektronicznych nie sposób przecenić. Wygodnie i szybko jest zrobić zakupy przez internet, opłacić rachunki, zarezerwować bilet. Jednak przeciętny użytkownik internetu, aktywność swoją ogranicza do wypełnienia odpowiednich pól i naciśnięciu „ENTER”. Z jego punktu widzenia nie jest ważne jak ten cały internet działa i jak to się dzieje, że po wciśnięciu „ENTER” paczka z płytą pojawi się za kilka dni u niego w domu, a elektrownia otrzyma należność za prąd. Liczy się wygoda i czas. Doskonale zdają sobie z tego sprawę wszelkiej maści oszuści, dla których internet jest czymś więcej niż dla przeciętnego Kowalskiego. Tacy jak oni potrafią podmienić stronę banku, przesłać nam z najlepszymi życzeniami czy super ofertą, program szpiegujący klawiaturę komputera. Możliwości mają nieograniczone, tym bardziej, że proceder nie słabnie, a to oznacza, że mimo artykułów w mediach wciąż popełniamy te same błędy. Przez niedbałość i pośpiech nie czytamy do końca komunikatów pojawiających się na ekranie, otwieramy maile od nieznajomych, ściągamy aplikacje, które wymagają udzielenia dostępu do wszystkich danych w telefonie. Skutki? Te również trudno oszacować. Od sprzedaży naszych danych osobowych, po stalking i straty finansowe. Aby się przed tym skutecznie obronić wcale nie trzeba kończyć kursów dla hakerów. Wystarczy być cierpliwym i ostrożnym. Przeczytać do końca, nie klikać jeśli nie jesteśmy pewni nadawcy, a nawet zrezygnować z zakupu, jeśli dla jego realizacji sprzedawca wymaga wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych, wyłączać internet w telefonie, gdy nie jest używany. I tylko tyle. A raczej AŻ TYLE.